A A A

Pielęgnacja kaktusów w okresie wegetacji

Wiosną, kiedy kaktusy budzą się z zimowego spoczyn­ku, a ciernie na wierzchołku nabierają żywej barwy, zaczynamy podlewanie roślin, rozpoczynając od ich spryskania. Czynność tę przeprowadzamy w ciepły sło­neczny dzień. Po spryskaniu kaktusów wietrzymy po­mieszczenie, tak aby do wieczora rośliny przeschły. Wilgoć pozostawiona na roślinach może pod wpływem chłodnych nocy spowodować ich gnicie. Po tygodniu zabieg powtarzamy. Jeżeli zauważymy objaw choroby lub szkodniki, stosujemy opryskiwanie środkami grzybo-lub owadobójczymi. Zabieg taki przeprowadzamy pod wieczór lub w dzień pochmurny. Rośliny u których widoczne są pąki podlewamy na podstawkę, najlepiej z domieszką wieloskładnikowej mieszanki nawozowej. Kiedy kaktusy już napęcznieją, można po tygodniu przystąpić do właściwego podlewania. Na początku podlewamy w małych dawkach kilkakrotnie, duża ilość wody może spowodować ich pękanie. Po miesiącu od rozpoczęcia podlewania, zasilamy je roztworem wielo-•składnikowego nawozu w stosunku 2 g na 1 1 wody. Roślinom, które po tym zabiegu jeszcze nie rosną, sprawdzamy zdrowotność systemu korzeniowego. Jeśli rośliny są zdrowe, zasilamy je nawozem z większą ilo­ścią azotu. Przez cały okres wegetacji co 3—4 tygodnie kaktu­sy systematycznie zasilamy. Najlepiej podlewać je na podstawkę, co zapobiega gniciu szyjki korzeniowej. Na­leży pamiętać o tym, aby nadmiar wody nie pobranej przez roślinę usuwać z podstawki. Po ukazaniu się pąków kwiatowych nie wolno roślin odwracać, gdyż jest to przyczyną ich zrzucania. W okre­sie późnej wiosny i latem spryskujemy kaktusy małą ilością wody. Zabieg ten zastępuje im rosę, jaka wy­stępuje w warunkach naturalnych. Rośliny należy wietrzyć, świeże powietrze obniża temperaturę otoczenia, ale jest również potrzebne do asymilacji. Od września trzeba zaniechać spryskiwa­nia, gdyż wilgoć i chłodne noce są przyczyną gnicia. Od końca września ograniczamy podlewanie, tak żeby w drugiej połowie listopada rośliny były już zasuszone. Pielęgnacja kaktusów w okresie zimy Miesiące: grudzień, styczeń i luty są dla amatorów kaktusów i ich roślin najtrudniejsze. Od właściwego przezimowania zależy późniejszy rozwój i kwitnienie roślin. Posiadacze szklarni mogą utrzymać temperaturę na wymaganym przez rośliny poziomie. W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy swoje kaktusy hodują na para­pecie okiennym, gdzie przekracza ona dopuszczalny po­ziom (6—12°C). W tym wypadku należy ustawić przy samym oknie, gdzie jest najchłodniej rośliny z rodzaju Lobivia, Rebutia i wszystkie wysokogórskie, które z na­tury są zimnolubne. Dalej od okna stawiamy rośliny z rodzajów Parodia, Gymnocalycium, Notocactus. Jako ostatnie ustawiamy kaktusy ciepłolubne, jak Espostoa, Pilosocereus, Cephalocereus, Uebelmannia, Melocactus i wszystkie inne, które mają temperaturę zimowania 10—12°C. Kto ma zbyt cieple mieszkanie, a posiada chłodną werandę, piwnicę lub inne chłodne pomiesz­czenie, może tam swoje kaktusy z powodzeniem prze­zimować. Do tego celu nadają się nawet ciemne po­mieszczenia. Dla lepszego kwitnienia dobrze jest rośli­ny przez 8—10 godzin dziennie doświetlać. Najlepsze są do tego celu świetlówki typu „Flora", ponieważ na ogół trudno je zdobyć, można użyć zwykłych, ale o ciepłej barwie światła. Umieszczamy je na wysokości 30 cm nad wierzchołkami kaktusów. Trzeba nad nimi zrobić kaptur odblaskowy, który spowoduje większą koncentrację promieni świetlnych na roślinach. Dla prawidłowego przechowania wystarczą 1—2 świetlów­ki na 1 m2. Kaktusy ciepłolubne umieszczamy bezpo­średnio pod świetlówkami. Jeżeli kaktusy są .uprawiane w doniczkach ceramicz­nych i przechowywane w ciemnym miejscu, to trzeba je z doniczek wybić i owinąć bryłę korzeniową wraz z rośliną papierem gazetowym, pozostawiając je u góry otwarte. Tak przygotowane ustawiamy w skrzynce lub kartonie gęsto obok siebie i stawiamy w chłodnym miejscu. Wiosną sprawdzamy zdrowotność korzeni i ro­ślin i doniczkujemy je do świeżej ziemi. Po takim zimowaniu, przesuszonych roślin nie należy od razu podlewać, lecz dopiero po tygodniu od posadzenia w świeżym substracie, zacząć od zraszania. Kiedy ziemia przeschnie, podlewamy je przez podsiąkanie. W czasie zimowania należy pamiętać, że rośliny stale oddychają i trzeba im bez względu na sposób zimowa­nia, dostarczyć zawsze świeżego powietrza.