A A A

Nawożenie

Spotyka się jeszcze często wśród kaktofilów mnie­manie, że kaktusów nie należy nawozić. W warunkach naturalnych kaktusy rozpościerają swoje korzenie bar­dzo daleko od rośliny i w ten sposób pobierają zawar­ te w ziemi sole mineralne, chociaż często pobór ich jest ograniczony brakiem opadów. Porównanie po­ wierzchni jaką pokrywają korzenie w warunkach na­ turalnych i w doniczkach, zawsze wypada na nieko­ rzyść tych ostatnich, dlatego też kaktusy należy do­ żywiać. Jeżeli zatem jesteśmy zmuszeni to czynić, po­ wstaje pytanie, jak to robić. Należy stwierdzić, iż po­ pełnia się tutaj wiele błędów. Kaktusy przy pobiera­ niu składników pokarmowych podlegają co prawda prawu minimum, ale są zdolne pobrać więcej azotu co powoduje zaburzenia fizjologiczne: zbyt wybujały wzrost, wydelikacenie pędów i słabe wykształcenie pą­ ków kwiatowych. Takie rośliny łatwiej ulegają wszel­ kim infekcjom, zwłaszcza w okresie zimowania. Często ogrodnicy dla szybszego wzrostu kaktusów stosują zwiększone dawki azotu. Kiedy przeniesiemy rośliny w gorsze warunki hodowlane (np. do mieszka­ nia), najpierw chorują, później giną. Rośliny takie łatwo poznać, gdyż ich ciernie są cieńsze i rzadsze, a pędy mocno wybujałe. Nawozić należy, ale według ustalonych reguł, tak aby w stosowanej mieszance na­ wozowej było jak najwięcej składników zgodnych z po­ trzebami rośliny. W sklepach nie można zdobyć mieszanek nawozo­wych o właściwej proporcji makro- i mikroskładników potrzebnych kaktusom. Zestawy mieszanek nawozo­ wych dostępne w handlu są sporządzane dla roślin liściastych, które wymagają więcej azotu. Mieszanki nawozowe z większą zawartością azotu dajemy na wiosnę. Latem stosujemy mieszanki, w któ­ rych stosunek azotu do fosforu i potasu jest prawie równy. Od sierpnia używamy mieszanki z przewagą fosforu. Mieszanki nawozowe z przewagą azotu można stosować do zasilania epifitów. Jeśli chcemy mieszankę nawozową wzbogacić jakimś składnikiem, nabywamy go w sklepie Centrali Chemicznej i uzupełniamy tę mieszankę lub przejściowo zasilamy kaktusy tylko tym jednym składnikiem. Przy używaniu próchniczno-mineralnej mieszaniny ziemi i corocznym przesadzaniu roślin do świeżej zie­mi, problem nawożenia mikroelementami nie jest tak istotny, gdyż ziemia te składniki zawiera przeważnie w wystarczającej ilości. Jeżeli natomiast używamy substratu z kruszywa, musimy nawozić rośliny wszy­stkimi składnikami potrzebnymi do życia, łącznie z mi­kroelementami, bowiem ich brak powoduje słaby wzrost, zahamowanie kwitnienia, a z czasem obumie­ranie roślin. Chociaż w starszej literaturze podaje się zestawy nawozowe z mniejszą ilością azotu, to jednak składnik ten jest w życiu kaktusów również bardzo istotnym czynnikiem w przemianie materii. Podany kaktusom we właściwej proporcji jest ich motorem życiowym. Wiosną i wczesnym latem można dawać go nieco wię­cej, gdyż rośliny zużywają go na budowę nowych tka­nek, ale nie wolno azotu przedawkować. W drugiej połowie lata i jesienią ograniczamy jego ilość, a na­wozimy z przewagą potasu i fosforu, które to skład­niki wzmacniają wyrośniętą tkankę. Niedobór azotu w roślinach można zauważyć po ich zabarwieniu — rośliny są koloru jasnozielonego, co jest wynikiem zmniejszenia się zawartości chlorofilu. Fosfor jest składnikiem każdej żywej komórki, a mó­wi się o nim, że jest kluczem życia, gdyż jest zwią­zany bezpośrednio z większością procesów zachodzą­cych w żywych organizmach. Największa jego zawar­tość przypada na stożki wzrostu i na nasiona. Jest pod­stawowym składnikiem materiału genetycznego w ją­drze komórkowym. Jego niedobór jest przyczyną karło-wacenia kaktusów, opóźnienia dojrzałości, a zatem póź­nego wchodzenia w okres kwitnienia, słabego kwitnie­nia lub jego braku w ogóle. W przeciwieństwie do azo­tu, który bywa przy podlewaniu wypłukiwany, może utrzymać się w podłożu przez dłuższy czas. Potas bierze udział w pobieraniu innych pierwiast­ków w obrębie rośliny. Jego obecność w roztworze po­maga w utrzymaniu odpowiedniego stężenia osmotycz-nego niezbędnego do zachowania turgoru* komórek. Bierze on również udział w procesach metabolizmu**, w tworzeniu węglowodanów i białek. Zwiększa odpor­ność roślin na nie sprzyjające warunki środowiska, szczególnie zimowania. W porównaniu do innych skład­ników, rośliny potrzebują więcej potasu. Bywa on jak azot częściowo wypłukiwany z gleby, ale proces ten trwa powoli. Dó tego dodać należy, że w ziemi kwaś­nej, jaką jest przeważnie substrat kaktusowy, potas jest mniej dostępny roślinom niż w ziemi zasadowej. Wapń, magnez i siarka są jak azot, fosfor i potas zaliczane do makroskładników. Obecność wapnia wymiennego w glebie wpływa na jej odczyn oraz przyswajalność szeregu składników po­karmowych kaktusów. Jego nadmiar powoduje utrzy­mywanie się alkalicznego odczynu gleby, który jest szkodliwy dla większości kaktusów. Zalkalizowanie gle­by powyżej wartości pH 8 pociąga za sobą zmniejsze­nie rozpuszczalności fosforu, żelaza, manganu, boru i cynku. Czasem powoduje to wystąpienie u kaktusów objawów niedoboru tych składników. Najczęściej spo­tyka się brak żelaza (chloroza). Polega to na żółknięciu rośliny od wierzchołka, co świadczy o braku ciałek zieleni (chlorofilu). W tym wypadku należy ją prze­sadzić do świeżej, lekko kwaśnej ziemi i objaw ten z czasem zniknie. Na ogół dostateczna ilość wapnia jest do substratu wprowadzana wraz z wodą i mie­szankami nawozowymi. Przy sporządzaniu substratu jego brak uzupełniamy, dając kopiastą łyżkę stołową gipsu na wiadro substratu. Dla roślin, które mają większe zapotrzebowanie na wapń dawkę tę podwa­jamy. Magnez w roślinie wchodzi w skład chlorofilu. Jego rola w powstawaniu chlorofilu jest ogromna. Stanowi jedyny metaliczny składnik chlorofilu. Jego niedobór występuje przeważnie w glebach kwaśnych. Ponieważ substraty do uprawy kaktusów posiadają właśnie kwaś­ny odczyn, może w nich wystąpić brak magnezu. Pod­stawowym nawozem magnezowym jest siarczan ma­gnezu (MgS04), znany jako sól gorzka. Jest on roz­puszczalny w wodzie, może być również zmieszany z ziemią. Opryskanie roślin pozwala na szybkie usu­wanie niedoboru. Siarka jest też ważnym składnikiem pokarmowym dla roślin. Pobierają ją z gleby w formie jonów siar-czanych, a z powietrza w formie dwutlenku siarki. Jest ona istotną częścią składową białek roślinnych. Jej brak możemy uzupełnić, dodając takie nawozy, jak siarczan amonu, siarczan potasu lub superfosfat. Kto używa do ziemi jako kruszywa żużla wielkopiecowego lub paleniskowego, również wprowadza siarkę. Oprócz wymienionych makroskładników, roślina wy­maga do życia jeszcze szeregu mikroelementów, które pobiera w bardzo małych ilościach. Składnikami tymi są: bor, chlor, miedź, żelazo, sód, mangan, molibden, cynk, kobalt i inne. Brak któregoś ze składników w substracie może powodować zahamowanie wzrostu, wy­wołać zmniejszenie ilości chlorofilu, a nawet być przy­czyną chorób. U nas w kraju produkuje się dużo mie­szanek nawozów mineralnych, zawierających makro-i mikroskładniki. Niestety, nie ma żadnej mieszanki przystosowanej do uprawy kaktusów. Można te nawo­zy uczynić bardziej przydatnymi przez domieszanie pewnych składników. Z gotowych mieszanek najbar­dziej przystosowany jest nawóz „Fructus 2". Nawóz ten jest dobrze rozpuszczalny w wodzie, posiada po­trzebne makro- i mikroskładniki, zawiera tylko za mało fosforu. Stosujemy proporcję 2 kg na 1 hi3 ziemi, do­dając 250 g superfosfatu. Można go używać w postaci roztworu, dodając również superfosfat. Roztwór ten ma tę zaletę, że jest lekko kwaśny. Dobrą mieszanką jest również „Micro", zawiera jednak za mało pota su — należy jego ilość podwoić. Do pogłównego* za silania w okresie wegetacji kaktusów nadaje się, do brze przyswajany przez rośliny, płynny nawóz „Flo rovit". Zawiera jednak nadmiar wapnia — nadaje się do użytku jeśli substrat ma odczyn bardzo kwaśny lub do nawożenia kaktusów, które wymagają więcej wap nia w glebie. Jeśli przesadzamy rośliny regularnie co 2 lata, możemy również stosować „Florovit" jako nawóz.