A A A

Mszyce korzeniowe i inne szkodniki

Mszyce korzeniowe Każda nowo zakupiona roślina powinna przejść okres kwarantanny, czyli należy ją odseparować od innych roślin i bacznie obserwować, czy nie wykazuje infekcji chorobowej lub zawleczonych szkodników. Najlepiej roślinę wybić z doniczki i sprawdzić zdrowotność ko­rzeni, następnie poddać roślinę gruntownym oględzinom i obserwować przez trzy tygodnie. Do kolekcji można roślinę włączyć po upewnieniu się, że jest zupełnie zdrowa.

Każdą kolekcję trzeba regularnie wiosną i jesienią zapobiegawczo spryskać środkami owadobójczymi. Naj­skuteczniej działają środki systemiczne, tj. wnikające do tkanki roślinnej. Działają one na szkodniki głównie wewnętrznie, żołądkowo, ale również i kontaktowo. Na naszym rynku można obecnie nabyć takie środki dzia­łające skutecznie, np. „Anthio" stosowany w stężeniu 2 ml na 1 L wody i „Nexion" w rozcieńczeniu 1 ml na 1 L wody.

Wszystkie środki chemiczne — grzybobójcze i owa­dobójcze — są również szkodliwe dla ludzi. Należy za­chować szczególne środki ostrożności i postępować zgodnie z załączoną na opakowaniu instrukcją. Przy pełnym nasłonecznieniu mogą powstać na roślinie opa­rzeliny, dlatego oprysk należy wykonywać zawsze pod wieczór.

Wełnowce korzeniowe (Ripersia jalcijera), zwane po­pularnie mszycami korzeniowymi, są jednymi z naj­bardziej uciążliwych szkodników. Są trudne do wykry­cia, gdyż żerują na korzeniach w suchym i przepusz­czalnym substracie. Ciało szkodnika jest pokryte bia­łym woskowym nalotem. Żerując snuje białe niteczki jak pajęczynę. Łatwo ten splot odróżnić od splotu ko­rzonków, gdyż jest od nich bielszy.

Wskazane jest wiosną i jesienią wybić kaktusy z do­niczki i sprawdzić, czy nie występują mszyce. Kaktusy opanowane przez tego szkodnika mleży podlać na pod­stawce takimi środkami, jak „Anthio" lub Nexion". Zabieg należy przeprowadzić kilkakrotnie w odstępach 8—10 dni. Jeśli nie posiadamy środków chemicznych, można po dokładnym otrząśnięciu korzeni z ziemi wymyć je sta­rannie w wodzie, a następnie wyszczotkować, najlepiej szczoteczką do zębów o twardym włosiu. Po tym za­biegu trzeba korzenie osuszyć i roślinę posadzić do świeżego substratu. Takie rośliny trzeba periodycznie sprawdzać, żeby zapobiec ponownemu zaatakowaniu ich przez szkodnika. Mszyca korzeniowa opanowuje kaktusy przeważnie w czasie zimowego zasuszenia, dla­tego wiosną należy zrobić gruntowny przegląd korzeni, a w okresie wegetacji rośliny utrzymywać w równo­miernej wilgotności.

Welnowce (Pseudococus sp.), czyli powszechnie znane mszyce wełniste, są obficie pokryte białymi kłaczkami podobnymi do kulek z waty. Z wyglądu przypominają małe stonogi, są kształtu owalnego i kolosu pomarań­czowego lub różowego. Po ich zgnieceniu pokazuje się czerwona ciecz. Żerują przeważnie na młodych częś­ciach rośliny i w zagłębieniach między bocznymi pę­dami lub żebrami.

Zwalczamy je przez kilkakrotne opryskanie prepa­ratem „Anthio" lub „Nexion". Z braku tych środków można je usunąć twardym pędzelkiem umoczonym w denaturacie.

Nicienie (Nematoda), nazywane mątwikami korzenio­wymi, są najgroźniejszymi szkodnikami w uprawie kaktusów. Te miniaturowe, nitkowate robaki długości 1 mm, przechodzą z ziemi do korzeni, odciągają soki z komórek i wydzielają substancje toksyczne, co wy­wołuje zmiany w treści komórek i ich nadmierny roz­rost uwidoczniający się w tworzeniu na korzeniach drobnych bulwkowatych zgrubień, co z czasem dopro­wadza do zniszczenia rośliny.

Rozprzestrzenianie się nicieni z rośliny na roślinę odbywa się albo czynnie przez pełzanie robaków w wilgotnym podłożu, bądź też biernie np. poprzez krople wody lub przez człowieka na narzędziach, np. nożu, czy też obuwiu.

Chemicznych środków do zwalczania nicieni u nas jeszcze nie ma. Można je zwalczać termicznie w nastę­pujący sposób: należy otrzepać roślinę z ziemi i zanu­rzyć korzenie na 20—30 minut w wodzie o tempera­turze 45—50°C. Zabieg ten należy przeprowadzić ostrożnie, gdyż podniesienie temperatury o kilka stopni może zniszczyć korzenie. Najprostszym sposobem po­zbycia się tych szkodników jest odcięcie korzeni od zdrowej tkanki i potraktowanie rośliny jako sadzonki lub zaszczepienie na zdrowej podkładce. Zabieg ten, najkorzystniej dla roślin, należy wykonywać w maju i czerwcu. Część korzeniową wraz z ziemią starannie niszczymy, najlepiej przez spalenie.

Przed ponownym posadzeniem roślin ziemię należy odkazić takimi środkami, jak „Basamid" (granulat), „Nemafos", „Nematin", „Vapam", albo termicznie. Na­leży pamiętać, że wspomniane środki są silnie toksycz­ne dla roślin i służą wyłącznie do odkażania gleby, którą po kilku tygodniach od zastosowania środka na­leży zbadać na zawartość szkodliwych substancji (np. testem na kiełkowanie nasion rzeżuchy) i dopiero po­tem można sadzić kaktusy.

Przędziorki {Tetranychidae) — popularnie nazywane czerwonymi pajączkami, to drobne pajęczaki wielkości 0,25—0,50 mm, a więc gołym okiem trudno je zoba­czyć. Ich larwy są żółte lub białe, a osobniki dorosłe są czerwone. Żerują przeważnie na młodych delikat­nych wierzchołkach kaktusów. Ich ulubionym przy­smakiem są takie kaktusy, jak Chamaecereus, Rebutia, Echinocereus. Rozwijają się szczególnie masowo w la­tach suchych i słonecznych. Skutki ich działalności są łatwo zauważalne, gdyż kaktusy w miejscu ich żero­wania zabarwiają się najpierw na szarozielono, bez po­łysku, a następnie na rdzawo. Najszybciej mnożą się w temperaturze 29—31 °C i wilgotności powietrza 35—55%>.

Zapobiegamy występowaniu przędziorków przez spry­skiwanie kaktusów latem zimną wodą i utrzymywanie wokół roślin bardziej wilgotnej atmosfery. Zwalcza­my je preparatem „Roztoczol extra" płynny w stęże­niu 1 ml na 1 1 wody lub „Anthio" — 2 ml na 1 1 wody. Tarcznik kaktusowiec (Diaspis echinocacti) jest plus­kwiakiem równoskrzydłym. Okryty jest białawą, okrąg-ławą tarczką o średnicy 2 mm.

Zwalczamy go przez opryskanie preparatami fosfo­roorganicznymi jak „Winylofos płynny 50" i „Nogos" w stężeniu 1 ml na 1 1 wody.

Ziemiórki (Lycoria caprophila) są to drobne muszki podobne do muszki owocowej, prawie czarnej barwy. Samice składają jaja przy korzeniach siewek, a małe larwy wdrażają się w korzenie i młodą tkankę rośliny. Larwy są wydłużone, walcowate, cienkie, długości 5 mm, przeświecająco szklistobiałe z ciemną głową. Zwalczanie larw jest utrudnione. Owady dorosłe zwal­czamy „Szklarniakiem" lub przez opryskanie innymi insektycydami.

Mszyce korzeniowe występują na kaktusach posiadających liście albo na pąkach kwiatowych. Są to drobne pluskwiaki, zaledwie do kilku milimetrów długości, bardzo powoli poruszające się. Mają przeważnie kolor zielony.

Zwalczamy je stosując takie preparaty, jak „Anthio", „Nexion EC 40", „Owadofos" płynny. Mszyce można spłukiwać strumieniem wody.

Ślimaki występują na kaktusach uprawianych w in­spekcie lub szklarni. Obgryzają delikatne części kaktu­sów. Łatwo je wykryć, gdyż pozostawiają na roślinach ślad śluzu.

Można je wyłapać wieczorem, świecąc sobie latarką, albo wysypać na niskich podstawkach „Mesurol" i rano usuwać odurzone lub nieżywe ślimaki.

Mrówki nie są zbyt szkodliwe dla samych kaktusów, jednak wynoszą nasiona, usypują kopczyki i uszkadza­ją korzenie.

Dobrze jest w zrobione przez nie otworki nadmuchać „Szklarniak". Kilkakrotne ponowienie tego zabiegu przynosi dobry efekt.

Stonogi obgryzają delikatniejsze rośliny. Trudne do zwalczania środkami chemicznymi. Żerują w nocy, a w ciągu dnia kryją się w ciemnych zakamarkach.

Najprościej jest wyłapać je na wyżłobioną połówkę ziemniaka, pod którą się chętnie kryją.